Oddycham głęboko. Muszę się uspokoić. Wyglądać uczciwie. Ona musi uwierzyć, że

się za głowę, jakby się bała, że się rozleci na kawałki. – Nie rozumiesz?
– Dlaczego akurat tam? – zapytał, choć znał odpowiedź.
przecięła smuga odrzutowca. Umrę, zrozumiała nagle. Poruszała się coraz wolniej, już nie
Nie odpowiadała. Zacisnął pięści.
Będzie strzelał! Będzie strzelał do Trinidada!
ławkach. Na parkiecie dostanie niezły wycisk, a teraz popracuje nad muskulaturą. Najpierw
156
Dokoła nich rozbrzmiewał gwar rozmów. Był to jej ulubiony lokal i często tu przychodzili.
lodu do kieliszków. – To ryzykant. Kobieciarz. Acacia się o to złości. Chciałaby, żeby się
Dopijam martini, rozkoszuję się ostatnią kropelką. Do dna! Odstawiam kieliszek i biorę
Teraz, gdy wpatrywał się w zamglone bagna, nad którymi kładły się wydłużone cienie, a
– Kto znalazł ciała? – zapytał Hayes.
Zebrał śmieci z biurka, cisnął do kosza, podkręcił klimatyzację, poćwiczył na ręczniku
tej, która do niego dzwoniła, chyba że jest idiotką. Instynkt podpowiadał, że od dawna jej tu

– Bla, blaf bla. – Wypijam kolejny chodny łyk i szukam innej stacji. Oczywiście śmierć

całą noc, tyle że tym kimś jest jego własna żona.
kazała czytać z kartki, improwizując tylko wtedy, jeśli zajdzie taka konieczność.
1

tej chwili, zapach seksu unoszący się w przegrzanym pomieszczeniu drażnił jej zmysły,

Czas podkręcić sytuację.
– Powiedziałeś O1ivii?
– Au.

– Teraz! – Przy pomocy ratowników przeniósł ją na ślizgacz, a „Merry Annę” z

powietrza. Będzie unosiła usta i nos nad wodę, aż w końcu wciągnie wodę w płuca i pogodzi
ale było warto, o tak. Rację miał ten, kto powiedział, że zemsta najlepiej smakuje na zimno.
Światło zmieniło się na zielone. Skręcił w lewo, przemknął pod wiaduktem, zawrócił na